Wspólnota ucznia umiłowanego (5)

Do postaci ucznia umiłowanego wydaje się pasować również Łazarz. W J 11, 3 pada określenie świadczące o szczególnej relacji łączącej go z Jezusem: „oto choruje ten, którego kochasz”. Użyte w nim słowo philo odpowiada temu z J 20, 2, które dotyczy ucznia umiłowanego. Łazarz pochodzi z Betanii, a więc z miejscowości położonej blisko Jerozolimy. Ten fakt tłumaczyłby dobrą znajomość stolicy w czwartej Ewangelii. To właśnie tam, niedaleko, umiłowany uczeń mógł on zabrać Maryję, by zamieszkać z nią (J 19, 27).Taka identyfikacja ucznia umiłowanego pozwala odmiennie rozumieć proroctwo Jezusa: „Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, co Tobie do tego?” (J 21, 22). To inne rozumienie wiąże się z prawdopodobnie mogącym szerzyć się wśród bliskich Jezusa domysłem, że Łazarz, raz „zbudzony” z martwych, nie umrze ponownie, zanim Pan znowu nie powróci. I w końcu uwaga o opaskach pogrzebowych (J 11, 44), którymi związany Łazarz wychodzi z grobu, może tłumaczyć reakcję ucznia umiłowanego w pustym grobie Jezusa (J 20, 6-9): Łazarz widzi je znowu i to one właśnie przywodzą go do wiary w zmartwychwstanie Jezusa.

Inna hipoteza głosi, iż uczniem umiłowanym jest Jan Marek, autor drugiej Ewangelii. Nie należał on do grona Dwunastu, a jednocześnie pochodził z Jerozolimy, co by pasowało do profilu ucznia umiłowanego. W Dziejach Apostolskich znajdujemy wskazówkę, że dom jego matki był jednym z pierwszych kościołów Jerozolimy (Dz 12, 12). Wczesna tradycja utożsamiała go z miejscem Ostatniej Wieczerzy. W ten sposób można tłumaczyć, że Jan Marek mógł posługiwać przy tym posiłku, równocześnie sprawując rolę gospodarza, a przez to zajmować uprzywilejowane miejsce przy Jezusie. Warto zauważyć w tym kontekście, że czwarta Ewangelia, w przeciwieństwie od synoptycznych, nic nie mówi o potrzebie przygotowania paschy. Ponadto Jan Marek był kuzynem Barnaby, lewity (Kol 4, 10; Dz 4, 36), to też dobrze tłumaczyłoby znajomość ucznia umiłowanego z najwyższym kapłanem. Poza tym Nowy Testament łączy Jana Marka z Piotrem (Dz 12, 12-17). W zakończeniu pierwszego listu Piotra znajdujemy wspomnienie o Janie Marku jako o synie (1 P 5, 13). Tak bliska relacja mogłaby potwierdzać, że w czwartej Ewangelii uczeń umiłowany w przełomowych momentach występuje u boku Piotra.

Kolejny kandydat to bogaty młodzieniec czy – jak go nazywa Łukasz – zwierzchnik czy władca (Łk 18, 18). Zasługuje on na uwagę, gdyż – jak donosi ewangelista Marek – Jezus patrzy na niego z miłością (Mk 10, 21). Mógł on pochodzić z Judei, a więc również on mógł mieszkać w sąsiedztwie Jerozolimy.

Jest jeszcze kandydatura Pawła Apostoła. Pierwszą przesłanką może być tu uznanie, że portret ucznia umiłowanego nie odnosi się całkowicie do ówczesnych wydarzeń. Miałby o tym świadczyć fakt, że uczeń ten, znając zdrajcę, nie robi nic, aby go zatrzymać, oraz to, że pojawia się tylko w momencie śmierci i zmartwychwstania. Zdaniem B.W. Bacona, Paweł interpretuje Ostatnią Wieczerzę jako sposób przyswojenia sobie ducha Chrystusa. Niegodne spożywanie tego „posiłku” sprowadza fatalne konsekwencje, zarówno duchowe, jak i fizyczne (1 Kor 11, 27-32). W ten sposób sakrament staje się dla niegodnie go spożywającego „sakramentem sądu”. Jak utrzymuje B.W. Bacon, uczeń umiłowany ma więc się ukrywać za Pawłową interpretacją Ostatniej Wieczerzy, interpretacją, która podkreśla znaczenie zdrady Judasza. Tylko ten uczeń może powiedzieć: „razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie” (Ga 2, 19-20). W tym sensie Paweł miałby być pierwszym i głównym modelem ucznia umiłowanego.

Add Comment Register



Napisz komentarz