dekonstrukcja

Krzysztof Paczos

Bóg, którego nie ma

Stało się. Radosne Jezus żyje! przemieniło się w równie radosne Bóg umarł! Tak to Dobra nowina, którą spisali uczniowie Jezusa, przeobraziła się w Wiedzę radosną, dzieło Nietzschego, w którym śmierć Boga ogłosił szaleniec. Tak doszliśmy do momentu, kiedy uznanie, iż Boga nie ma, stało się czymś, co odkrywa się z ulgą, doświadczając wyzwolenia i niekłamanej […]

Krzysztof Paczos

Bóg i miłość

Dzisiejszy Bóg nie jest i nie może być już dawnym Bogiem. Od kiedy został nazwany miłością, zraniono Go śmiertelnie. Nietrudno znaleźć winnych tej zbrodni. Winni są żydzi, ale jeszcze bardziej chrześcijanie. Bo Bóg chrześcijański – jak twierdzi Nietzsche – jest tak absurdalnym Bogiem, że powinien zostać zniesiony, nawet jeśli istnieje. Nietzsche wiedział bowiem, iż miłość […]

Paweł Żarkowski

Sedno

Poniżej przedstawiam efekt kwadransa spędzonego na czytaniu i przeklejaniu z Google’a zdań, w których pojawiła się fraza “Istota Ewangelii”. – W Chrystusowych Błogosławieństwach zawarta jest istota Ewangelii. – Istotą Ewangelii jest to, że możesz być zupełnie wolny od pożądliwości, które są w ciele. – Istotą Ewangelii jest postawa służby i ja, jako żona, muszę opiekować […]

Krzysztof Paczos

Exodus

Twierdzi się, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, lecz trzeba też powiedzieć, iż człowiek odwdzięczył się mu tym samym. Może to dziwne, ale zupełnie nie gorszy mnie dziś to stwierdzenie Woltera, mimo obecnej w nim ironii i sarkazmu. Przeciwnie, patrzę na nie z sympatią. Może jestem szalony, ale mnie się wydaje, że nie ma […]

Krzysztof Paczos

Genesis

Dopuszczam dziś do siebie, że geneza człowieka to być może jedynie pewna ważna życiowa opowieść. Mówi ona niewiele o Bogu. Zdecydowanie więcej mówi o człowieku. O jego otwarciu lub zamknięciu na rozwiązanie, które nadejść miałoby z zewnątrz. Snujemy tę opowieść w różnych jej wersjach, od tej najbardziej prymitywnej, o Bogu garncarzu lepiącym człowieka z gliny, […]

Krzysztof Paczos

Deklozja

Bóg nie tylko jest, ale także Go nie ma. Bóg taki, jakiego ujęliśmy w słowa, jakiego przechowujemy w naszej wyobraźni. Bóg wszelkiej teologii i wszelkiego kultu. Nie widząc Go, nie słysząc, nie mogąc dotknąć, czynimy sobie Jego obraz na naszą zgubę. Chcąc uczynić Go bliższym sobie, oddalamy się od Niego. Bo kiedy mówimy o Nim […]

Krzysztof Paczos

Ojciec

Uczę się chodzić. Puszczam się ręki ojca, matki, braci i sióstr, zostawiam wszystkie moje posiadłości, odkładam na bok sprawdzone modlitewne rytuały. Gdy podnosiłem się z ziemi, ważne było, by trzymać się czegoś. Dzisiaj, gdy zaczynam chodzić, ważne jest, by nie trzymać się niczego. To, co kiedyś było oznaką wiary, teraz przyzwala, by zalęgła się we […]

Krzysztof Paczos

Celibat

Chodzi tu o to, że nie warto się żenić… że są tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami stali się bezżenni…, że nie wszyscy to pojmują… i że kto może pojąć, niech pojmuje. Chodzi tu o to dokładnie, że ja mogę pojąć te słowa i nie ukryję przed sobą, że mogę. Zresztą pojąłem już je […]

Krzysztof Paczos

Syn

Co skłoniło mnie, że zacząłem mówić do Niego? Może właśnie to, iż czułem się słyszany. Byłem dzieckiem, a dzieciom takie rzeczy przychodzą łatwo. Potem, gdy osiągnąłem swe lata, miałem już nawyk mówienia do Niego, na ogół według schematu, według wyuczonych i zawsze tych samych słów. A jednak było w tym jakaś szczątkowa rozmowa mojego „ja” […]

Krzysztof Paczos

Przypowieść o rzędach

Oto czterech ludzi odwiedziło świątynię, wchodząc do niej kolejno, w pewnych odstępach czasu. Każdy przyszedł tu, aby załatwić swoje sprawy z Bogiem. Pierwszy wszedł, uklęknął, przeżegnał się, minął wszystkie rzędy ławek i siadł tuż przy ołtarzu. Tam począł odmawiać różne modlitwy, błagając Boga o opiekę nad sobą, o zdrowie swoje i bliskich, o lepszą pracę… […]

Krzysztof Paczos

Adoracja

Piszesz: Czy tylko w trwodze się modlimy? A może nie można inaczej, jak w trwodze? I to nie tylko chodzi o wegetatywne zagrożenie życia. Są różne trwogi. Biegałam do kaplicy w trwodze, gdy życie mi się przesuwało z miejsca na miejsce, jak w czasie trzęsienia ziemi. Musiałam wtedy przeczekać w kaplicy. A jeszcze wcześniej, gdy […]

Krzysztof Paczos

Religia

Modlitwa jest być może tym, co jedynie realne jest w religii. Jeśli to prawda, co pisze Paul Valéry, wszystkie ofiary, kult cały, a także religijny etos, każdy mit i każdy system teologii – wszystko to może nie być naprawdę, a jedyne, co jest, bo nie podlega już żadnemu rozkładowi, to modlitwa. Nie wiem, czym jest […]

Starsze