niewiara

Abominacja Desolacji

Racja, której nigdy nie będę miał

Otrzymałem ostatnio mail będący reakcją na wpis, który zamieściłem gdzieś w sieci. We wpisie tym pisałem, że opuszczenie chrześcijaństwa uczyniło mnie szczęśliwym człowiekiem. Jedna dobra dusza poczuła się zobowiązana zasugerować mi, że moje odejście jest wyrazem niechęci do ponoszenia wyrzeczeń i braku człowieczeństwa. Nie piszę o tym po to, aby się kreować na męczennika. Wydaje […]

nasciturus

Problemy z chrześcijaństwem

Chrześcijaństwo jest dla mnie religią niezwykłą. Najchętniej stwierdziłbym, że jest religią niezwykłą w ogólności, ale nie mam ochoty udowadniać, ze myślałbym w ten sposób, gdybym urodził się w Szanghaju czy Dubaju. Dlaczego tak sądzę? Tylko chrześcijaństwo mogłoby spełnić wszystkie moje potrzeby “duchowe” – swoją ciepłą totalnością usensownić istnienie zarówno moje (co akurat nie jest największym […]

Krzysztof Paczos

Lustro

Żyjemy zamknięci, w pokoju o lustrzanych ścianach, a już z pewnością o lustrzanym suficie. Zdanie „Bóg stworzył człowieka” odbija się tu, przechodząc w zdanie „Człowiek stworzył Boga”, a wyrażenie „Bóg stał się człowiekiem” w zdanie „Człowiek stał się Bogiem”. Życie tutaj to niewola, nie mniejsza niż niegdysiejszy Egipt, Asyria, czy Babilon. O tyleż trudniejsza, że […]

Krzysztof Paczos

Exodus

Twierdzi się, że Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo, lecz trzeba też powiedzieć, iż człowiek odwdzięczył się mu tym samym. Może to dziwne, ale zupełnie nie gorszy mnie dziś to stwierdzenie Woltera, mimo obecnej w nim ironii i sarkazmu. Przeciwnie, patrzę na nie z sympatią. Może jestem szalony, ale mnie się wydaje, że nie ma […]

Krzysztof Paczos

Genesis

Dopuszczam dziś do siebie, że geneza człowieka to być może jedynie pewna ważna życiowa opowieść. Mówi ona niewiele o Bogu. Zdecydowanie więcej mówi o człowieku. O jego otwarciu lub zamknięciu na rozwiązanie, które nadejść miałoby z zewnątrz. Snujemy tę opowieść w różnych jej wersjach, od tej najbardziej prymitywnej, o Bogu garncarzu lepiącym człowieka z gliny, […]

Krzysztof Paczos

Deklozja

Bóg nie tylko jest, ale także Go nie ma. Bóg taki, jakiego ujęliśmy w słowa, jakiego przechowujemy w naszej wyobraźni. Bóg wszelkiej teologii i wszelkiego kultu. Nie widząc Go, nie słysząc, nie mogąc dotknąć, czynimy sobie Jego obraz na naszą zgubę. Chcąc uczynić Go bliższym sobie, oddalamy się od Niego. Bo kiedy mówimy o Nim […]

Krzysztof Paczos

Ojciec

Uczę się chodzić. Puszczam się ręki ojca, matki, braci i sióstr, zostawiam wszystkie moje posiadłości, odkładam na bok sprawdzone modlitewne rytuały. Gdy podnosiłem się z ziemi, ważne było, by trzymać się czegoś. Dzisiaj, gdy zaczynam chodzić, ważne jest, by nie trzymać się niczego. To, co kiedyś było oznaką wiary, teraz przyzwala, by zalęgła się we […]

Krzysztof Paczos

Celibat

Chodzi tu o to, że nie warto się żenić… że są tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami stali się bezżenni…, że nie wszyscy to pojmują… i że kto może pojąć, niech pojmuje. Chodzi tu o to dokładnie, że ja mogę pojąć te słowa i nie ukryję przed sobą, że mogę. Zresztą pojąłem już je […]

Krzysztof Paczos

Adoracja

Piszesz: Czy tylko w trwodze się modlimy? A może nie można inaczej, jak w trwodze? I to nie tylko chodzi o wegetatywne zagrożenie życia. Są różne trwogi. Biegałam do kaplicy w trwodze, gdy życie mi się przesuwało z miejsca na miejsce, jak w czasie trzęsienia ziemi. Musiałam wtedy przeczekać w kaplicy. A jeszcze wcześniej, gdy […]

Krzysztof Paczos

Miłość

Kocham Cię. Z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił swoich. Kocham wcześniej niż kochać postanowię. Przed każdym aktem moim, przed każdą decyzją i wyborem… Bez przynaglenia i presji przykazań. Bez powinności żadnej. Kocham, zanim zrozumiem i zanim pojmę cokolwiek… Gdy milczę i gdy opowiadam Ci o tym… Trwale i wiernie. Jawnie, skrycie. Świadomie, […]

Krzysztof Paczos

Oczekiwanie

Nie wiem, na co czekam, na kogo… Nie wiem też, dlaczego… Być może czekam, bo mi na tym świecie nagminnie brakuje danych? Nic się tu nie zamyka, jakby nie było tu czegoś. Czekam więc na coś…, na kogoś… Mógłbym go nazwać jakkolwiek. Nie „Bóg” (God), bo mam o nim jednak nazbyt jasne pojęcie, ale jakoś […]

Krzysztof Paczos

Paweł

Chodzi o to, że Paweł Apostoł naprawdę wierzył w swoje bycie Chrystusem, w los ten sam i w takie samo zmartwychwstanie. Wiara Pawła była prostym przedłużeniem oczekiwania, najpierw Jana (Chrzciciela), a potem Jezusa, na rychłe przyjście królestwa. Naznaczona została tym samym przekonaniem o spełnieniu się proroctw. Zmartwychwstanie pierworodnego spośród wielu braci nie zmieniło tu niczego. […]

Starsze